Live o wszystkim

O rzeczach, które z inwestowaniem związane są w bardzo luźny sposób lub niezwiązane z nim w ogóle. Raczej na luzie i off-topic.
Marcin
Stały bywalec
Posty: 65
Rejestracja: 17 lip 2021, 11:23
Tu mieszkam: Wrocław

Re: Live o wszystkim

Post autor: Marcin »

arku pisze: 05 sie 2022, 01:19
Marcin pisze: 04 sie 2022, 14:04 No właśnie, jak myślicie, to jest odreagowanie w bessie, które zaraz się kończy i dalej lecimy na południe, czy obstawiacie coś innego?
jak teraz rozgrywacie to co się aktualnie dzieje na rynku??

no i trzeba pamiętać jednak o 10-2 spreadzie, który jednak w teorii zwiastuje krach za jakiś rok-dwa, co robicie w w związku z tym? przygotowujecie się jakoś pod to?

:))
Siedzę zapakowany w akcje na 200% portfela i bacznie obserwuję obecną sytuację bo wychodzi mi z at że jesteśmy w momencie gdzie rozstrzyga się czy to koniec podbicia w bessie, czy koniec spadków i przełamanie trendu spadkowego. Choć pewnie tak czy inaczej z tych poziomów pójdzie ruch w dół, pytanie jak głęboki. Oprócz portfela akcyjnego codziennie spekuluje na kontraktach na niskim interwale (5m-1h) więc albo zakładam hedga na portfel akcyjny, albo go dubluję. Czekam na jutrzejsze zamknięcie tygodnia, może coś się wyklaruje na wykresach.
Ekstra! ja nie jestem aż takim ryzykantem, żeby na 200% siedzieć w akcjach, bo jakiś większy ruch w dół, powyrzuca pozycje, ale jak Ci się uda, to nieźle zarobisz :) właśnie, też jestem tego zdania, że lada chwila coś się zacznie dziać, tylko nie wiem dokładnie kiedy i raczej obstawiam spadki, no bo jednak recesja, stopy, spread itd spowoduje, że jednak ludzie będą mniej kupować więc spółki będą raportować mniejsze zyski, co w konsekwencji przełoży się na spadek kursu, choć teraz w Q2, spółki zaskakują rewelacyjnymi wynikami :)
oooo, z tymi kontraktami to mnie zainteresowałeś...w sensie co konkretnie robisz? i czy na opcjach czy na futures?
lenon
Stały bywalec
Posty: 144
Rejestracja: 15 mar 2021, 11:31
Tu mieszkam: Polska

Re: Live o wszystkim

Post autor: lenon »

Ostap_Bender pisze: 04 sie 2022, 22:33 Co u Ciebie lenon wpadlo ostatnio do koszyka tej topowej 25 a co z niego wylecialo po ostatnim pol roku spowolniajacej gospodarki?

Mialem w tym roku sporo szczescia bo pod wplywem paru wartosciowych ksiazek zaczalem bardziej przygladac sie tematom macro oprocz wyizolowanej analizy poszczegolnych.

Tak wiec z dlugotrwalego portfela wylecialy jacykolwiek zdobywcy przyszlosci z ujemnymi EPSami lub z P/S w okolicach 30+. Swieta trojca google/amazon/microsoft jest moim diamonds hands i zostanie w portfelu na zawsze. Energy wyrownaly straty na techu ale powoli czas sie z tymi spolkami rozstac na czas nadchodzacej (?) recesji. Nigdy nie sadzilem, ze bede kiedykolwiek miec w portfelu znaczacy udzial amerykanksich 10 latek a jednak.
Tematy makro mnie bardzo interesują, ale staram się opierać pokusie przebudowywania portfela pod to co mi się wydaje, że się wydarzy. Zwykle nie mam racji lub mam ją dużo za wcześnie...
U mnie dużo lepiej działa struktura 'siedź w x najlepszych spółkach' + 'krótkoterminowo (1-4 miesiące) shortuj zapomniane spółki'. Działa w każdej sytuacji - przy panice kiedy rośnie korelacja mam naturalny częściowy hedge, jak jest spokój to zwykle i longi i shorty jednocześnie zyskują.

Niewiele tych zmian było. Od początku roku wyleciały CRM, HZNP, NKE, SHOP, MED. Każda z innego powodu. Weszło ADBE i UNH+HUM, do tego doważyłem wszystkie inne pozycje na akcjach kasą z innych części portfolio. Po raportach za Q2 jeszcze nic nie zmieniałem, to będzie robota na ten miesiąc.

W tym roku największy ból głowy mam z dobieraniem shortów. Jak wszystko leci w dół ciężko ocenić czy zyskowny bear spread jest wynikiem geniuszu czy przypadku😉
winnie-the-pooh
Forumowy wyga
Posty: 178
Rejestracja: 14 mar 2021, 22:24
Tu mieszkam: Warszawa

Re: Live o wszystkim

Post autor: winnie-the-pooh »

Marcin pisze: 05 sie 2022, 10:38 co o tym myślicie?
Zrób backtesty, coś ciekawego pewnie wyjdzie. Zespoł tastytrade udostępnił narzędzie.
https://www.tastytrade.com/backtest
winnie-the-pooh
Forumowy wyga
Posty: 178
Rejestracja: 14 mar 2021, 22:24
Tu mieszkam: Warszawa

Re: Live o wszystkim

Post autor: winnie-the-pooh »

Są tam nawet forwardtesty. W sumie ciekawe.
Marcin
Stały bywalec
Posty: 65
Rejestracja: 17 lip 2021, 11:23
Tu mieszkam: Wrocław

Re: Live o wszystkim

Post autor: Marcin »

Hej

dzięki za podpowiedź... :)
porobiłem te backtesty i generalnie nie wychodzi to tak dobrze jak w teorii, ale wydaje mi się, iż dlatego, że backtesty są sztywne, nie zakładają mojej ingerencji w strategie w razie niepowodzenia :)

przykładowo: chciałem robić co 7 dni short strangla na spy na 30 dni, na 10 delte, w backtestach można testować tylko jedną strategie na raz, na określone DTE, ale szkopuł w tym, że inaczej zachowuje się kurs od 1 do 30 dnia miesiąca, a inaczej od 15 do 15 dnia miesiąca i tego backtest nie uwzględni...dodatkowo nie uwzględnia, że jak idzie coś nie po mojej myśli to mogę zrolować opcje i dalej wyjść na + z tej strategii i nie mieć straty, dodatkowo nie biorą pod uwagę, że ja mogę też zostawić do zrealizowania te puty więc defacto kupię etf-a, co nie jest stratą a później wystawić na to samo calle, na deltę 50, albo jak stwierdzę, że spadek był tak duży, to zostawić i poczekać na odbicie, więc backtesty są super, ale mają dość duże ograniczenia i nie za bardzo dały mi odpowiedź co do słuszności tej strategii, jedynie pewne wskazówki... :)

jedyne czego się obawiam, to dość dużych nagłych spadków, skoku VIX-a i w konsekwencji nie możności zrolowania tych pozycji i ewentualnego zamknięcia ze stratą...

any ideas?
Awatar użytkownika
Tomek
Money talks
Posty: 404
Rejestracja: 13 mar 2021, 17:17
Tu mieszkam: Dubaj

Re: Live o wszystkim

Post autor: Tomek »

Marcin pisze: 06 sie 2022, 11:57 (...) ja mogę też zostawić do zrealizowania te puty więc defacto kupię etf-a, co nie jest stratą a później wystawić na to samo calle, na deltę 50, albo jak stwierdzę, że spadek był tak duży, to zostawić i poczekać na odbicie (...)
My od początku tego roku dokładnie to zaczęliśmy robić, tj. zamieniliśmy SPX na SPY; DTE z 30 zmniejszyliśmy na 7 dni i w przypadku dużego fakapu i niemożliwości sensownego rolowania po prostu dawaliśmy się zrealizować takim PUT-om, po czym wystawialiśmy CALL-e aż do skutku. Wiadomo, że SPY nie będzie wiecznie spadał i prędzej czy później odbije, więc te CALL-e prędzej czy później wejdą.

Tak to wyglądało w ujęciu tygodniowych zysków z premii z samych PUT-ów (do tego trzeba doliczyć jeszcze trochę kasy z CALL-i):
Screenshot 2022-08-08 at 11.58.40.png
Screenshot 2022-08-08 at 11.58.40.png (697.41 KiB) Przejrzano 788 razy

Szału nie ma, ale na waciki wystarcza i zawsze to jakiś dodatkowy cash-flow w czasie, kiedy wszystkie pozycje akcyjne walą się na łeb na szyję. No i długoterminowe ryzyko jest tu praktycznie zerowe, bo jak się ma staying power, to zawsze z tymi zrealizowanymi SPY można zwyczajnie przeczekać.
Marcin
Stały bywalec
Posty: 65
Rejestracja: 17 lip 2021, 11:23
Tu mieszkam: Wrocław

Re: Live o wszystkim

Post autor: Marcin »

Hej Tomek

dzięki za info :)
a z jaką deltą wystawiacie te puty? ale same puty, czy strangle?

mi się wydaje, ale mogę się mylić, bo nie jestem jeszcze biegły w te sprawy tak jak Ty, ale wydaje mi się, że jednak wystawianie takich strangli co 7 dni na 30 dni, aby w miesiącu zamknąć 4-5 takich strangli wyjdzie korzystniej...bo mamy więcej czasu na odbicie lub powrót jak coś się zadzieje z giełdą, w 7 dni może nie zdążyć zawrócić i trzeba będzie rolować...no i jednak czas płynie na naszą korzyść, a w 7 dni jakaś zła informacja zatrząśnie rynkiem, kilka dni spadków i już trzeba rolować, chyba, że totalnie Wam to nie robi i nie skupiacie się głównie na zbieraniu premii, tylko jak wejdzie to wejdzie i tyle :))
sprawdziłem na stooq 10 lat wstecz i żaden miesiąc licząc od 1-30 nie zakończył się spadkami lub wzrostami większymi niż 10-13% zdaje się, jeśli dobrze pamiętam a w tym czasie giełda może sobie spokojnie spaść i wrócić ;)
no i dokładnie też wychodzę z takiego samego założenia, że ryzyko jest tu ograniczone do minimum, jednak 500 największych spółek w USA, czyli praktycznie globalnych, zdywersyfikowanych geograficznie, produktowo itd, no i jakby nie patrzeć zawsze te top 10 ze SPY to będą najlepsze spółki z najlepszych w danych czasach... :))
Paweł Kondrat
Moderator
Posty: 5
Rejestracja: 13 maja 2022, 10:53
Tu mieszkam: Warszawa

Re: Live o wszystkim

Post autor: Paweł Kondrat »

Cześć!

Wystawiamy same PUT-y. Delty 8-15%.

PK
Awatar użytkownika
Ostap_Bender
Forumowy wyga
Posty: 432
Rejestracja: 14 mar 2021, 22:50
Tu mieszkam: Brussels

Re: Live o wszystkim

Post autor: Ostap_Bender »

Mam pytanie do specjalistow od opcji.
Jaki setup opcyjny polecacie do spekulacyjnego shortowania najgorszych smieci z nasdaqa o IV rzedu 80-90%?
Bear call spread z DTE na 30-45dni, czy jest cos lepszego? Kiedy bear call spread jest lepszym wyborem od np. protective call?
winnie-the-pooh
Forumowy wyga
Posty: 178
Rejestracja: 14 mar 2021, 22:24
Tu mieszkam: Warszawa

Re: Live o wszystkim

Post autor: winnie-the-pooh »

Może po prostu czysty short call ?
winnie-the-pooh
Forumowy wyga
Posty: 178
Rejestracja: 14 mar 2021, 22:24
Tu mieszkam: Warszawa

Re: Live o wszystkim

Post autor: winnie-the-pooh »

Paweł Kondrat pisze: 08 sie 2022, 19:22 Cześć!

Wystawiamy same PUT-y. Delty 8-15%.

PK
Od stycznia robię identycznie co do rodzaju opcji - same PUTy z deltą 16% na 43 dni. Wynik do końca lipca to +6% do wartości portfela z 1.01.2022 (licząc w USD).
W wersji ze SPY można się czuć chyba nieco bezpieczniej kiedy trzeba przeczekać nurkowanie indeksu.
Awatar użytkownika
Tomek
Money talks
Posty: 404
Rejestracja: 13 mar 2021, 17:17
Tu mieszkam: Dubaj

Re: Live o wszystkim

Post autor: Tomek »

Ostap, moim zdaniem i Bear CALL i Short CALL nie będą dobrymi pomysłami, bo w pierwszym przypadku masz mocno ograniczony zysk, a jeśli mówimy o śmieciach z dużą zmiennością, to gdy one spadają, to zazwyczaj lecą więcej niż parę procent w ciągu miesiąca, więc trochę słabo zakładać sobie ogranicznik zysku pod postacią spreada. Short CALL z kolei, o którym pisze Winnie, naraża na gigantyczne straty, bo śmieci często mają niskie kursy akcji, np. 1.50 USD i wystarczy ledwie wzrost o 0.50 USD, żebyś miał nagle gigantyczną stratę na tym CALL-u. Tak więc mamy tu mocno niekorzystny asymetryczny stosunek potencjalnego zysku względem ryzyka.

Ja bym, nawet pomimo wysokiego IV, chyba jednak skusił się po prostu na Long PUT-a, bo jeśli faktycznie spadek nastąpi, to raczej będzie znaczny i na samym wzroście wartości wewnętrznej zyskasz więcej niż na spadku wartości czasu (o wartość IV nie musimy się martwić, bo jak będzie spadek, to ona jeszcze wzrośnie, więc to będzie plus).

No ale statystycznie akcje przez większość czasu rosną, a nie spadają, więc szalenie trudno jest trafić w moment spadków, żeby zająć wcześniej odpowiednią pozycję, zwłaszcza jeśli mówimy o instrumentach terminowych, gdzie nie masz tego "staying power". Także ja bym sobie totalnie odpuszczał granie na spadki, chyba że to część większej strategii, w której chcesz na jakiś czas zbliżyć się w portfelu do ekspozycji market neutral, nie sprzedając jednocześnie akcji, np. z powodów podatkowych.

Marcin – 7 dniowe opcje mają najbardziej stromą krzywą spadku TV/IV, więc sumarycznie z opcji 4 x 7 dni otrzymasz więcej premii per day niż z 1 x 30 dni. To jest dla nas główny argument. No a o realizację takich opcji się nie martwimy, bo nawet jeśli ta z pierwszego tygodnia zostanie wykonana, to od razu wystawiamy CALL-a z dawnym poziomem ATM i czekamy na odbicie SPY i na wykonanie CALL-a.
Awatar użytkownika
Ostap_Bender
Forumowy wyga
Posty: 432
Rejestracja: 14 mar 2021, 22:50
Tu mieszkam: Brussels

Re: Live o wszystkim

Post autor: Ostap_Bender »

Dzieki Tomek za rozbudowana opinie.
W miedzyczasie zrobilem swoj research i wychodzi mi na to, ze:
* short call rzeczywiscie jest bez sensu ze wzgledu na ograniczony zysk i bankructwo w przypadku gdyby reddit zorganizowal na moim shorcie jakis short squeez :)
* Bearish spready moga sie sprawdzic w przypadku relatywnie niedzwiedziego sentymentu ale o ograniczonym zakresie.
Ja tutaj chce ostro spekulowac na bankructwo ktorys z wytypowanych spolek liczac sie z tym, ze czesc z tych shortow po prostu bedzie spisana na straty ale jeden udany short pokryje straty na wszystkich pozostalych pozycjach i zostanie z tego solidny zysk).
Najlepszym rozwiazaniem jest protective call lub zwykly long put.

Podobna niesymetryczna strategie stosowalem w ostatenim czasie kupujac long calle o DTE 60-90dni na kilkanascie wytypowanych spolek liczac na short squeeze. Ma 11 z tych spolek nie bylo wiekszych ruchow, natomiast trafilem short squeeze na jednym z jakis egzotycznych biotechow ktory dal zarobic prawie 20x, co porkylo straty na zakup innych nieudanych opcji CALL.

To co tutaj probuje zrobic to bardzo agresywna gra o sumie zerowej ktorego oczywiscie realizuje relatywnie mala czescia kapitalu. To co probuje tutaj zrobic to tzw barbell strategy https://www.investopedia.com/articles/i ... rategy.asp
krzysiekpl83
Gość niedzielny
Posty: 8
Rejestracja: 15 mar 2021, 11:17
Tu mieszkam: Polska

Re: Live o wszystkim

Post autor: krzysiekpl83 »

Tomek jak obliczyć albo gdzie znaleźć staying power? Na koncie znalazłem buying power, to to samo?
Awatar użytkownika
Tomek
Money talks
Posty: 404
Rejestracja: 13 mar 2021, 17:17
Tu mieszkam: Dubaj

Re: Live o wszystkim

Post autor: Tomek »

Ostap, no właśnie, to dla takich zerojedynkowych zagrań (gdzie liczysz na to, że jedno na pięć wejdzie i pokryje straty z pozostałych) potrzebujesz jakiejś niesymetrycznej pozycji z ograniczonymi stratami i nieograniczonym zyskiem, a to tak naprawdę wyklucza wszystkie spready i zapewnia właściwie chyba tylko plain vanilla LONG CALL/PUT :)

Krzysiek, staying power to pojęcie bardziej filozoficzne, a nie matematyczne, więc nie da się go wyliczyć. Chodzi generalnie o Twoją indywidualną możliwość do tego, żeby po prostu przeczekać na giełdzie gorszy okres, gdyby świat się zawalił i pozostał zawalony jeszcze, np. przez 2-3 lata.

Mój horyzont inwestycyjny jest, na przykład, nieograniczony. Sam nigdy jeszcze nie wypłaciłem z rynku żadnych pieniędzy i nie zamierzam ich wypłacać, tylko konsekwentnie buduję majątek w ramach rodzinnej fundacji, żeby przekazać ją kiedyś dzieciom, wnukom etc. Z takiej perspektywy to, czy akurat w maju 2022 roku weszły mi jakieś PUT-y i zostanę w portfelu z jednostkami SPY na kolejnych parę miesięcy czy też nie, nie ma dla mnie zupełnie żadnego znaczenia, bo wiem, że 500 największych amerykańskich spółek przecież kolektywnie nie zbankrutuje i nie spadnie do zera, lecz prędzej czy później odbije i sprzedam te jednostki SPY realizując któregoś sukcesywnie wystawianego CALL-a. A czy to będzie za tydzień czy za pół roku? No cóż, nie ma to dla mnie specjalnego znaczenia, bo... – tak, tak – mam duży "staying power".

Trochę inaczej inwestuje się oczywiście pieniądze klientów w funduszach, gdzie nie ma żadnego lock-up period; trochę inaczej inwestuje się pieniądze wrzucając na forex 1000 zł i licząc na milion w miesiąc, a jeszcze inaczej inwestuje się, jeśli jesteś instytucją, która musi spowiadać się ze swoich P&L w horyzoncie kwartalnym, bo od tego zależy bonus prezesa. Tak więc staying power to mocno indywidualna sprawa. Niemniej, posiadanie długiego (lub wręcz nieograniczonego) horyzontu czasowego naprawdę ułatwia inwestowanie i pozwala spać spokojnie w takich okresach jak pierwsza połowa 2022 r.
Awatar użytkownika
DonKichot
Stały bywalec
Posty: 30
Rejestracja: 14 cze 2022, 21:48
Tu mieszkam: Poland

Re: Live o wszystkim

Post autor: DonKichot »

Za 30 lat świat się do góry nogami może wywrócić.
Tak, wiem, że ostatnie 30 lat to był okres niesamowitego wręcz prosperity, ale to nie oznacza, że następne 30 lat będzie dokładnie takie samo, jak w analizie technicznej.

Nawarstwiają się pewne problemy, których nie da się w nieskończoność odkładać "na później". Najważniejsze to klimat, środowisko i deglobalizacja (czasy chimeryki już nie wrócą).
Sama deglobalizacja oznacza chroniczne problemy z inflacją. Dotąd globalizacja inflację gasiła na całym świecie, bo kupowało się wszystko tam gdzie efektywniej i gdzie taniej.
Dziś zaczyna się dyskutować, że to jednak była zła polityka i lepiej zapłacić więcej, ale produkować/wydobywać u siebie lub u sojuszników.
To nie odbędzie się bez wpływu na koszty i nie będzie już pokrywać emisji taniego pieniądza, jak to się działo przez ostatnie 30 lat.

O klimacie nawet nie wspomnę, bo dla mnie zbliża się armageddon. Na szczęście to już nie za mojego życia.
Pamiętam twoje szkolenie Tomek. Uczyłeś nas, że najważniejszy jest przychód, że przychód jest matką wszystkiego. Tak mówią z resztą wszyscy.
Nie mówię, że nie ma tu racji, bo tak jest w 9 przypadkach na 10.
Ale jak pogodzić ten system z degradacją klimatu i środowiska ? Jak można go tak po prostu zreformować żeby on ciągnął dalej, ale jednocześnie nie powodował pasożytniczej dewastacji ?

Swego czasu czytałem wywód ile to taki MacDonald tworzy miejsc prac, bo nie tylko w produkcji żywności czy też bezpośredniej obsłudze klienta lub transporcie, ale miejsca pracy pośrednie - dietetyk, kardiolog. Bo ludzie od tego żywienia często mają jakieś tam problemy pośrednie (otyłość, cholesterol) z którymi muszą później walczyć i znów wydawać.
Wszystko to dokłada się oczywiście do wzrostu PKB, ale wartość tego wzrostu PKB jest zwodnicza. Zwodnicza w sensie, tworzenia pewnej iluzji dobrobytu i bogactwa.
PKB jest tu pewnym uproszczeniem, bo preferuje tworzenie jak największych wydatków, zupełnie nie bacząc na ich celowość i efektywność.

I nie, Google i Facebooki nie są wolne od problemów, bo to agencje reklamowe. Zarabiają świetnie, jeśli nakręca się stale rosnąca sprzedaż i konsumpcja całej reszty.
krzysiekpl83
Gość niedzielny
Posty: 8
Rejestracja: 15 mar 2021, 11:17
Tu mieszkam: Polska

Re: Live o wszystkim

Post autor: krzysiekpl83 »

Panowie, wystawiając put na SPY powinienem mieć na koncie pokrycie w gotówce w razie jakby ten put został wykonany? A co by się stało jeśli na koncie nie mam tyle środków aby tego put SPY wykupić, a dojdzie do jego realizacji?
Thorwald
Stały bywalec
Posty: 111
Rejestracja: 15 mar 2021, 04:41
Tu mieszkam: Polska

Re: Live o wszystkim

Post autor: Thorwald »

Tomek pisze: 16 sie 2022, 08:01 ramach rodzinnej fundacji,
Znam rodzinne fundacje jako wehikuł inwestycyjny w jurysdykcji Liechtensteinu. Są jakieś tańsze, powszechniejsze jurysdykcje bez zysków kapitałowych dla fundacji rodzinnych ?
as69
Gość niedzielny
Posty: 13
Rejestracja: 29 kwie 2021, 22:28
Tu mieszkam: Polska

Re: Live o wszystkim

Post autor: as69 »

krzysiekpl83 pisze: 16 sie 2022, 12:19 Panowie, wystawiając put na SPY powinienem mieć na koncie pokrycie w gotówce w razie jakby ten put został wykonany? A co by się stało jeśli na koncie nie mam tyle środków aby tego put SPY wykupić, a dojdzie do jego realizacji?
Jeśli masz konto typu margin to broker pożyczy Ci na zakup, a jeśli nie zależy Ci na kupnie ETF-a, to możesz wystawić opcję na XSP, która jest typu europejskiego i nie zostanie na koniec wykonana, a rozliczona gotówkowo (albo z zyskiem, albo ze stratą).
Awatar użytkownika
Tomek
Money talks
Posty: 404
Rejestracja: 13 mar 2021, 17:17
Tu mieszkam: Dubaj

Re: Live o wszystkim

Post autor: Tomek »

Thorwald, jest jeszcze to drugie pobliskie księstwo, też na literkę L, ale ono również do tanich nie należy. No i Dubaj/Abu Dhabi, gdzie tego typu rozwiązania funkcjonują z uwagi na brak podatku od zysków kapitałowych, ale tam trzeba być rezydentem, żeby z nich skorzystać.

DonKichot, jasne, że za 30 lat świat się może do góry nogami wywrócić, aczkolwiek ja mówiąc o długim horyzoncie, to nie mam na myśli tego, żeby dzisiaj kupić jakieś akcje do portfela i zajrzeć tam dopiero za 30 lat. Nad portfelem trzeba panować, rebalansować, update'ować, wyrzucać spółki, które nie spełniają już naszych założeń, dodawać nowe etc. Raczej miałem na myśli takie bardziej filozoficzne podejście, że nie mam horyzontu docelowego, w którym uznam, że kończę przygodę na giełdzie, wypłacam wszystkie środki i idę zająć się, nie wiem, robieniem kariery filmowej :)
Awatar użytkownika
Ostap_Bender
Forumowy wyga
Posty: 432
Rejestracja: 14 mar 2021, 22:50
Tu mieszkam: Brussels

Re: Live o wszystkim

Post autor: Ostap_Bender »

Tomek, pojecie horyzontu czasowego to bardzo dobry temat i zastanawia mnie jak bys podszedl do budowy portfela inwestycyjnego gdyby ten horozynt skrocic do powiedzmy 5-10 lat, co by sie nacieszyc kariera filmowa, albo po prostu early retirement :) (bo o to przeciez ostatecznie chodzi zeby w pewnym momencie z tych srodkow korzystac, a nie umrzec ze swiadomoscia, ze nasze portfolio przebilo benchmark o ilestam procent z imponujacym sharpe ratio).

Jakie parametry bys w takim wypadku dodatkowo uwzglednil przy wyborze spolek (low beta, max drawdown, moze nawet legendarne dividend yield) a z jakich bylbys w stanie zrezygnowac?

Troche na inny temat: jeden z najlepszych hedge fundow pod wzgledem wynikow w ostatnich sie lekko przetoribl w tym roku i sprzedal na dolku tech, kupil pro-wzrostowa spolke produkujaca ziemniaki :): https://www.ft.com/content/59d1a815-a25 ... 920287dc50
Awatar użytkownika
Tomek
Money talks
Posty: 404
Rejestracja: 13 mar 2021, 17:17
Tu mieszkam: Dubaj

Re: Live o wszystkim

Post autor: Tomek »

Ostap_Bender pisze: 18 sie 2022, 19:06 (...) bo o to przeciez ostatecznie chodzi zeby w pewnym momencie z tych srodkow korzystac, a nie umrzec ze swiadomoscia, ze nasze portfolio przebilo benchmark o ilestam procent z imponujacym sharpe ratio).
No nie wiem, nie wiem – myślę, że to jest kwestia mocno indywidualna, w sensie czy rzeczywiście każdy planuje z tych środków na giełdzie zacząć kiedyś korzystać i je przejadać. Dla mnie to, co mam zgromadzone na giełdzie i co tam sobie pracuje od lat, to jest tylko taka poduszka bezpieczeństwa, która zapewnia mi komfort rozumiany nie jako Ferrari, Dubai, Rolex, ale komfort rozumiany jako możliwość robienia tego, na co mam ochotę, z kim mam ochotę i jak długo mam ochotę. W sensie, że wiem, że jak mi się znudzi prowadzenie funduszu, albo przestanie mi sprawiać frajdę konsulting i praca z korporacjami, albo nie będzie mi się chciało prowadzić Uniwersytetu, albo rozwijać już niczego innego, to w każdej chwili mogę się wypiąć na to wszystko i odpuścić sobie cały biznes, bo mam jakieś zabezpieczenie pod postacią kumulujących się środków na giełdzie, które pozwolą mi przeżyć wiele lat bez potrzeby wykonywania jakiegokolwiek dodatkowego zajęcia. Sama świadomość, że mam taką wolność wyboru w zupełności mi wystarcza i ja na przykład nie potrzebuję realnego korzystania z tych środków – dla mnie wystarczy, że one tam po prostu są.

Fajne rozróżnienie pojęć bycia bogatym mają Amerykanie, bo u nich bycie "rich" to jednak trochę co innego niż bycie "wealthy". "Rich" to korzystanie ze wszystkich dobrodziejstw pieniędzy i ich wydawanie, a bycie "wealthy" to raczej posiadanie i pomnażanie majątku, który zapewnia właśnie tę wolność wyboru na co dzień, że jesteś "free" w tym sensie, że nic nie musisz robić pod przymusem (np. pracować zawodowo, jeśli to nie sprawia ci frajdy), tylko możesz się skupić na robieniu tego, co tę frajdę jednak sprawia. Do mnie akurat zdecydowanie bardziej przemawia ta druga koncepcja i dlatego traktuję środki na giełdzie jako coś, co ma tam po prostu być i stanowić taką "safety compounding machine", z której sam pewnie nigdy nie skorzystam, ale która mimo tego w międzyczasie zapewnia mi takie życie, które mam ochotę prowadzić.

Ja akurat nie wyobrażam sobie tego, że miałbym przez kolejnych 10 lat żyć pod jakimiś ograniczeniami, oszczędzać każdy grosz, tyrać jak wół w pracy, której nie lubię i każdego poniedziałku wstawać wnerwiony na cały świat; no i generalnie trzymać się przy życiu tylko świadomością tego, że za 10, 15 czy tam 20 lat będę mógł sobie w końcu wypłacić pieniądze z giełdy i żyć jak król. Fuck that shit, a co jak za 9 lat przejedzie mnie autobus? Albo na dwa dni przed moim giełdowym "deadlinem" dowiem się, że mam raka? Wyliczyłem sobie niedawno, że – biorąc pod uwagę różne statystyki – zostało mi już tylko 449 miesięcy życia. Nie mam zamiaru zmarnować połowy tego czasu na odkładanie niczego do momentu, aż zacznę się keszować z giełdy, bo dobre życie to nie formacje świecowe na wykresie i nie zera na rachunku w banku, tylko stan umysłu :) No ale ja przechodzę ostatnio kryzys wieku średniego, więc może jednak jestem w mniejszości z moim poglądem na podporządkowanie służebnej roli giełdy wobec życia, a nie na odwrót.

A jak to jest u Was? Po co tak naprawdę jesteście na giełdzie? Inwestowanie i zarabianie na rynku jest już celem samym w sobie czy też może tylko środkiem do osiągnięcia jakiegoś innego celu?

Tak przy okazji – bardzo fajna książka wyszła niedawno poruszająca temat psychologii pieniędzy, polecam mocno: https://ww.amazon.com/Psychology-Money- ... 084HJSJJ2/

Ostap_Bender pisze: 18 sie 2022, 19:06 Jakie parametry bys w takim wypadku dodatkowo uwzglednil przy wyborze spolek (low beta, max drawdown, moze nawet legendarne dividend yield) a z jakich bylbys w stanie zrezygnowac?
Przy takim długim horyzoncie jak 5-10 lat w początkowych latach w ogóle nie patrzyłbym na parametry związane ze zmiennością, dopiero kiedy do końca Twojej kariery giełdowej zostaną 3-4 lata, to dopiero wtedy zacząłbym mocniej wdrażać zarządzanie ryzykiem, tj. minimalizował spółki o dużej zmienności i stopniowo próbował zbliżać się w kierunku market neutral. No ale to dopiero jak już sam wiesz, że za 3-4 lata chcesz się całkowicie wycofać z giełdy. Póki co, to zyskowność + fundamenty + wycena + analiza miękka.
ODPOWIEDZ